Strona:Lutnia. Piosennik polski. Zbiór pierwszy.djvu/169

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Nam Bałkanem jest pierś nasza,
Nasza krew Dunajem,
Wodzem nam nie Jusuf Pasza:
My się nie przedajem.

To nie złotem do fortecy,
Znaleść sobie drogi —
Tu pod kijem trzeszczą plecy,
Tutaj łamią nogi!

Waraź z granic najezdnicy!
Dalej naprzód wiara!
Staniem z mieczem na granicy,
I powiemy: Wara!

Maurycy Gosławski.


MAZUR PODOLSKI.
(1830).

Lazła niegdyś z pleców skóra,
Darł ją ruski pazór,
Jednak Polak szedł mazura —
Hej, nie masz jak mazur!

Dzisiaj bracia pierzchły chmury,
Innych trzeba tańców: