Przejdź do zawartości

Strona:Lutnia. Piosennik polski. Zbiór drugi.djvu/346

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.
326
WSPOMNIENIE RANNEGO,
Z ROKU 1863.
(Na nutę: «Tysiąc walecznych, itd.»)

Stu sześćdziesięciu walecznej młodzieży
Na placu mustry stanęło pod broń,
O bosej nodze, podartej odzieży,
Bezsenną nocą wybledniała okroń
Trzykrotne «wiwat» powtórzyły chóry:
Na czele hufcu stanął wódz ponury.

«Rozwinąć sztandar!» Na bieluchnem płutnie,
Jak anioł śmierci, zawisł czarny krzyż!
Ponad szeregi wionął dziko, smutnie —
A tak grożąco, że aż w sercu drżysz.
Czegóż tak gniewnie w koło wódz spoziera?
Nie gniew to — zapał jego pierś rodziera.

«Żuawi! oto wasz sztandar pułkowy,
Przed nim przysięgę złożycie mi dziś,
Że każdy naprzód pójdzie w bój ogniowy,
Jak lew odważny — gniewniejszy jak ryś.
«Czy przysięgacie na śmierć i na męztwo?»
«Tak przysięgamy na śmierć lub zwycięztwo!»