Strona:Lutnia. Piosennik polski. Zbiór drugi.djvu/345

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.
325

Lecz w nas męztwo nie upada,
Każdy ramię wzniósł gotowe,
I jedna noc Listopada
Wróciła nam dni majowe.
Przyszedł czas, przyszedł czas,
Który z więzów rozkuł nas.

Nasza młodzież niezwalczona —
Zadrżeli przed nią wrogowie.
I znowu czapka czerwona
Zabłysła na wolnych głowie.
Polski wąs, polski strój,
Głoś że carze zakaz twój!

A więc, bracie mój kochany,
Gdy nadejdą dni wiosnowe,
Znów pójdziemy na Bielany
Obchodzić święto majowe —
Nucąc już! «Boże daj
By kwitł wiecznie taki maj!»


W obozie pod Kałuszynem, w kwietniu 1831 r.
K. Gaszyński.