Strona:Lutnia. Piosennik polski. Zbiór drugi.djvu/110

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.
90

Źrenica pogodna, i dusza swobodna,
I piosnka w mej piersi wesoła;
Minęło co było, jak gdyby się śniło,
I pierzchła mi troska z nad czoła!

Dziś słońce pogody, dziś tęcza swoboby,
Na moim mi zeszła błękicie,
Ojczyzny ty synu, do dzieła, do czynu
Nie pójdzie tak marnie to życie!

Lwów, dnia 18 marca 1863. A. Żmienkowski.





DZIEWCZYNA I KRAKUS.

Targa swój wianeczek
W rzewnych łzach dziewczyna,
Że jej kochaneczek,
Idzie do Lublina.
Bo w Lublinie są Krakusy
Żwawe chłopcy i wiarusy.

«Nie idź, nie idź Janku,
Śmierć tam grozi tobie;
Czyż ja bez ustanku
Płakać mam w żałobie?»