Strona:Lucyna Ćwierczakiewiczowa - 365 obiadów za 5 złotych.djvu/338

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


nie zimne. Tabliczkę cztero-łutową czyli pół ćwierci funta dobréj czekolady rozpuścić także w półkwaterku nie więcéj wody. Gdy to wszystko przygotowane ubić w zimném miejscu śmietankę, która jeżeli dobra w pięć do 10 minut wybornie się ubije, wsypać cukru dobre ćwierć funta, bardzo miałkiego wymieszanego z kawałkiem tłuczonéj wanilji; troszeczkę sztamu wlać w czekoladę, a w resztę lać ubitą śmietankę bijąc ciągle i ciągle powoli dolewając śmietankę do sztamu. Bardzo ważny jest ten warunek bo lejąc przeciwnie od razu sztam w śmietankę zastyga prędko i formują się niekształtne i twarde kawałki galarety, nie mięszające się równo ze śmietanką. Gdy dobrze ubite, czekolada zaś oddzielnie także ubita w sztamie, gdy gęstnie zaczyna wymieszać raz łyżką, białą śmietankę z czekoladą i lać w formę wysmarowaną oliwą, a wyglądać będzie krem jak marmur.


22. Krem kawowy lub śmietankowy.

Zagotować kwaterkę bardzo tęgiéj czarnéj kawy z trzema kwaterkami śmietanki; gdy przestygnie, wziąść 6 żółtek ubitych do białości z pół funtem cukru, postawić śmietankę z kawą na ogniu, pilnując żeby się nie zagotowało a jednak ogrzało. Skoro zacznie gęstnieć, odstawić i ostudzić ciągle mięszając; wlać w to kwaterkę wolnego sztamu, z 4