Strona:Lucyna Ćwierczakiewiczowa - 365 obiadów za 5 złotych.djvu/250

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ROZDZIAŁ XII.

JARZYNY.

O używaniu rozmaitych jarzyn.

Najpierwszym warunkiem tak przy używaniu, jak przy kupowaniu wszelkich jarzyn, stanowi pora roku i tak, zupełnie inna jest cena każdéj jarzyny na wiosnę, gdy się tylko co pokaże, inna wlecie gdy jéj jest obfitość, a inna na jesieni, gdy każdy pragnie sprzedać, by ulżéć sobie kłopotu zachowania. Każda zresztą, jarzyna ma swoje własności zupełnie odrębne.

1. Brukiew.

Obraną brukiew pokrajać w drobne kostki, włożyć w zimną, wodę, postawić na ogniu, aż się bulki zaczną, pokazywać, wtedy odlać tę wodę gorącą i nalać wyszumowanym i odgotowanym rosołem z baraniny lub wieprzowiny, włożyć razem i mięso, aby się daléj gotowało. Gdy będzie miękka, wziąść łyżkę sporą masła, zagotować z łyżką mąki jak do sosów, rozprowadzić smakiem od jarzyny, wsypać do smaku cukru i zagotować jeszcze parę razy