Strona:Lucyna Ćwierczakiewiczowa - 365 obiadów za 5 złotych.djvu/078

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


nych i obsuszonych z wody, nalać tym rosołem, osolić i ugotować na pół godziny przed wydaniem. Wlać rosół w wazę, włożyć tyle liści i kwasu wygotowanego z nich, ile kwaskowaty smak wymaga. Ugotować osobno jaja puszczone w koszulkach, włożyć je na talerze, bo w wazie by się pogniotły i rozlać dopiero zupę.


18. Zupa grochowa.

Kwartę grochu, zalać trzema kwartami wody miękkiéj, zagotować, włożyć 2 lub półtora funta wieprzowiny przerastałéj, lub ogon wieprzowy, pierwéj oparzony dobrze, lub wreszcie funt wędzonki świeżéj, posolić i ugotować póki groch nie będzie miękki; wtedy wyjąć mięso, groch przefasować przez sito lub gęsty durszlak, wieprzowinę pokrajać w kawałki, włożyć w zupę, ogrzać razem na ogniu, pilnując, żeby się zagotowało, i wydać z grzankami z bułki, w kostkę pokrajanemi i w maśle usmażonemi. Do wazy wsypać trochę majeranku.
Jeżeli ta zupa ma być postna; wziąść więcéj grochu, po przefasowaniu włożyć trochę perłowéj kaszy osobno ugotowanej, włożyć duży kawał masła i z grzankami podać na stół.
Robi się także zupa z grochu zielonego, następnym sposobem. Pół garnca wyłuskanego już