Strona:Lucy Maud Montgomery - Ania z Wyspy.djvu/151

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


— Nic uważałabyś Moruska za przyzwoitego kota, gdybyś go widziała, gdy przyszedł do nas, — rzekła Stella. — Wyglądał poprostu jak djabeł.
— Nie sądzę, aby djabeł był aż tak brzydki, — rzekła ciotka Jakóbina w zamyśleniu. — Nie wyrządzałby tyle szkody, gdyby był brzydki. Ja go sobie wyobrażam zawsze jako dość przystojnego eleganta.