Strona:Lucjan Siemieński-Portrety literackie.djvu/318

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


wnego stylu noszącego piętno starożytne; nakoniec tego zdrowego rozsądku tak wzniosłego, że mógł uchodzić za najszczytniejszą wyobraźnię, i téj imaginacyi tak czystéj, że się równała z najszczytniejszym rozumem.“
Mało co więcéj nad rok zostawał Mickiewicz w cichéj Lauzannie, gdy francuzki minister oświecenia, pan Cousin zachęcony przez hr. Montalemberta utworzywszy katedrę literatury słowiańskiéj w Collège de France, wezwał go do zajęcia jéj w r. 1840. Pierwszy to raz ta Francya cywilizowana i cywilizująca zwróciła baczniejsze oko pod względem kultury umysłowéj na bliższe swych interesów ziemie, niż odległy Tybet, Chiny, Mongolia, których literaturę publicznie wykładano. Profesor rozpoczął pierwszą swoją prelekcyę na dniu 22 grudnia 1840 roku a pełniąc ten obowiązek przez lat cztéry, dał się słyszeć po raz ostatni dnia 28 maja 1844 r. Postanowieniem ministra odjęto mu tę katedrę — miejsce jego zajął małych zdolności Ciprien Robert, a on otrzymał natomiast posadę Kustosza przy bibliotece arsenalskiéj.
Peryod jego prelekcyi w Collège de France, możnaby podzielić na dwie części. Przez pierwsze