Strona:Lucjan Rydel - Pan Twardowski.djvu/37

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


— „Masz verbum szlacheckie, bisie,
I wiedz, że cię nie omylę;
W Rzymie stawię się przytomnie,
Lecz na ostateczną chwilę,
Kiedy już przylecisz po mnie,
Będę miał prawo trzy razy
Zaprządz ciebie do roboty,
A ty najtwardsze rozkazy,
Musisz spełnić co do joty…“[1]
— „Na wszystko zgoda!“ — Zły ryknął,
I znów zahuczały grzmoty,
A dyabeł świsnął i… zniknął.



  1. „Będę miał prawo trzy razy
    Zaprządz ciebie do roboty,
    A ty najtwardsze rozkazy
    Musisz spełnić co do joty“.

    Czterowiersz z przepysznej ballady A. Mickiewicza p. t. „Pani Twardowska“ (porównaj uwagę do str. 75).