Strona:Lubiński - Wianek z Górnego Śląska.djvu/17

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Kto chce, niech chwali dęby wspaniałe,
Palmy i cedry libańskie:
Lipa to nasze, święte i całe
Drzewo i godło słowiańskie.

W lipowych gajach dawniej ojcowie
Nasi do rady siadali;
Tam ich lubili mieszkać bogowie,
Tam swe ofiary zbierali.

Wzniosły się sioła, kościołki, grody
Wieńcami lip ozdobione,
I chłopek prosty obchodził gody
W miejscu, gdzie lipy zielone.

Dziś się tam jeszcze gromadzi sioło
W dni święte, latem z wieczora:
Starsi lubią gawędzić wesoło,
Młodzież do tańca tam skora.

Jak się gromadzą gminy i grody,
Wszystkie pod te lipy swoje,
Tak się pod godłem słowiańskie narody
Lipy, jak pszczół wiążą roje.

Kto chce niech chwali dęby wspaniałe,
Palmy i cedry libańskie:
Lipa to nasze święte i całe
Drzewo i godło słowiańskie.