Strona:Lombroso - Geniusz i obłąkanie.djvu/12

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


którzy mają żółć gorącą, dowcipni i gadatliwi lalos (Problemata sect XXX). Platon twierdzi, że „obłęd nie jest wcale chorobą, lecz przeciwnie największem dobrem, jakie otrzymujemy od bóstwa; pod wpływem obłędu prorokinie Delfijskie i Dodońskie oddały tysiączne usługi obywatelom Grecyi, kiedy w stanie zwyczajnym były mało, albo zupełnie nieużyteczne“.
„Niejednokrotnie zdarzało się, że kiedy bogi zsyłały za karę na ludy epidemie, wtedy ktokolwiek ze zwykłych śmiertelników wpadał w obłęd, pod wpływem jego stawał się prorokiem i wskazywał lekarstwo na tę klęskę“.
„Inny rodzaj obłędu natchnionego przez Muzy, rozbudza duszę czystą i prostą do upiększenia wdziękiem poezyi czynów bohaterów, co przyczynia się do wychowania przyszłych pokoleń.“
Wyraźniej jeszcze mówi Demokryt, który nie przypuszcza, żeby prawdziwy poeta mogl być zdrowym umysłowo: Excludit sanos Helicone poetas (Democritus Ars poetica).
Zapewne wskutek obserwacyi faktów analogicznych, tłumaczonych potem złośliwie, ludy starożytne czciły obłąkanych, jako osoby, które otrzymały natchnienie z nieba, o czem, oprócz danych historycznych świadczy i to, że np. wyraz mania, w języku greckim nawi i mesugan w hebrajskim, oraz nigrata w sanskrycie, oznaczają zarówno obłąkanie i dar proroctwa.
Feliks Plater utrzymuje, że znał wielu ludzi wykazujących godną uwagi zdolność do różnych sztuk pięknych, którzy jednak byli waryjatami. Obłąkanie ich wyrażało się w nadmiernem poszukiwaniu pochwał i w różnych dziwacznych postępkach. Pomiędzy innymi znał Plater sławnego budowniczego, rzeźbiarza, oraz utalentowanego muzyka, bez najmniejszej wątpliwości obłąkanych (Observationes in homo affect 1641). Jeszcze ciekawsze dane zebrał we Włoszech F. Gazoni i przytacza je w swem dziele p. t. Szpital dla nieuleczalnych waryjatów (w tłumaczeniu włoskiem Longoal’a Hospitale dei folli incurabili, 1620).
Z późniejszych autorów Pascal powtarzał często, że najwyższa umysłowość graniczy z zupełnem pomięszaniem i dowiódł tego własnym przykładem. To samo potwierdził Hecart co do siebie i swych towarzyszów, również jak on uczonych i obłąkanych, w dziele p. t. Stultitiana ou petite bibliographie de Fous de Valenciennes par un homme en demence. Delepierre