Strona:Leo Belmont - Pani Dubarry.djvu/145

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Bo teraz podpisuje się własnem nazwiskiem, dopisując niewiadomem prawem ambitne de.[1]

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Wszystko to tłomaczy nam, czemu wytrwały hrabia Dubarry po powrocie z podróży został nanowo olśniony jej widokiem przy spotkaniu i ponowił swoją propozycię w formie nieco zmienionej, ale zawsze dążącej do tegoż celu — łoża królewskiego.

ROZDZIAŁ XVIII.
Hrabia Dubarry ponawia swoją propozycję.

Rola hr. Dubarry w tej powieści jest tak przeznaczeniowo-ważką, że godzi się rzec o nim coś więcej, zwłaszcza, że charakterystyka tej postaci rzuca jaskrawe światło na obyczaje całego XVIII stulecia.

Pochodził z Tuluzy. Szlachectwo swoje wywodził z dumą od angielskich lordów Barymore. Blagował! Przodkowie jego byli co najwyżej radcami. Przed trzydziestym rokiem życia zdążył roztrwonić niemal doszczętnie olbrzymią odziedziczoną po nich fortunę. Wyczerpawszy do cna przyjemności na prowincji, udał się do Pa-

  1. Wszystkie trzy listy są zlekka przestylizowanemi dla skrótu przekładami oryginałów (P. A.)