Strona:Leo Belmont - A gdy zawieszono „Wolne Słowo”.djvu/26

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
—   24   —

52. I stało się, że asymilantes rzekli: „Nie pójdziemy przeciw naszemu ludowi, bo nie może być różnicy między wywalczoną przez nas w Turcji księgą Szulhan-Aruch i wywalczoną przez nas we Francji Deklaracją praw. To, co nam dał tam rabi Caro, to nam obiecał tutaj jeden Cyrus Jankowski z „Nowej Gazety“.
53. I rzekł Kempner: Nie możemy nic ustąpić z naszej judeologji.
54. I wtórzył mu Wasercug w „Izraelicie“.
55. Bo przyrzekli byli prorocy Izraelowi, że wszystkie narody ziemi będą równouprawnione, a Izrael będzie wtedy panował nad wszystkiemi.
56. Ale Kempner i Wasercug rozumieli tylko poł-proroctwa, bo reszta była odkryta przez Pana tylko Jackanowi i Dawidsonowi, którzy mówili:
57. „Równouprawnienie wedle proroków słodkie jest“.
58. Ale Kempner nie znał całej słodyczy owocu i rzekł:
59. „Nie walczmy oń. Nie jest jeszcze godzina spełnienia obietnicy Cyrusa Jankowskiego. Nie nastał czas zbioru za trudy położone przez „Nową Gazetę“ w rewolucyi francuzkiej i za walki nasze dla deklaracyi praw, która dała nam równouprawnienie we Szkłowie i w Berdyczowie i wszędzie — zupełne równouprawnienie, t. j. cenzus ekonomiczny dla bogatych właścicieli domów żydowskich.
60. I wtórzył mu Wasercug w „Izraelicie“.
61. Ale Jackan i Dawidson rzekli: „Co