Strona:Legendy, podania i obrazki historyczne 02 - Chrobry.djvu/22

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Ale nazajutrz, gdy po nabożeństwie cesarz znowu przybył na ucztę, zastał dworzec przybrany niemniej świetnie, a po uczcie znów wszystko otrzymał w hojnym darze.
Cesarz opuszczał Gniezno dnia trzeciego. Przecie za takie przyjęcie odwdzięczyć się po cesarsku wypadało, — a przytem wiedział teraz, że Bolesław jest sąsiadem, którego pomoc bardzo może mu się przydać, to też zapragnął szczerze się z nim zaprzyjaźnić.
Więc za bogate dary złożył Bolesławowi w ofierze święte relikwie, — ustanowił w Gnieźnie arcybiskupa polskiego, a tym sposobem uwolnił polskie duchowieństwo od zależności względem arcybiskupa niemieckiego, — wreszcie na znak przyjaźni i braterstwa zdjął z głowy własną koronę i na głowę Chrobrego ją włożył, nazywając go imieniem króla.
— Nie godzi się tak potężnego władcę nazywać hrabią, jako swego sługę — powiedział — życzę ci pomyślności, królu Bolesławie.
Nie była to koronacja, gdyż ta odbywała się w kościele i stanowiła obrządek religijny, ale dar cesarski upoważniał Bolesława do uroczystej koronacji.
Bolesław musiał być zadowolony: przyjaźń z cesarzem i dla niego była pożądaną: zabezpieczony od Niemców, mógł teraz spokojnie rozszerzać swoje państwo, łącząc w jedną całość bratnie słowiańskie ludy.
Więc odwdzięczył się znowu wspaniałymi upominkami, szczerze okazywał Ottonowi przyjaźń