Strona:Legendy, podania i obrazki historyczne 02 - Chrobry.djvu/15

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Jest naprzykład podanie, iż w czasie pokoju rozmieszczone po grodach królewskich rycerstwo przez swawolę czy chciwość zaczęło napadać podróżnych, wydzierając im własność, a nawet i życie.
W owych czasach było to rzeczą zwyczajną, w Niemczech rycerze bogacili się taką zdobyczą, ale Bolesław, mądry i sprawiedliwy monarcha, na wieść o tem uniósł się gniewem.
On kocha swych rycerzy, ale nie rozbójników, mordujących bezbronnego i słabszego. On chce, aby kraj jego był bezpieczny, gościnny dla swoich i dla obcych. Wszakże po to budował drogi, aby zachęcić do przyjazdu kupców, ułatwić tak potrzebny handel. Swawolna napaść odstraszy każdego, a ileż razy staje się przyczyną wojny, odwetu, klęski?
To też surowo skarcił te rozboje i na przyszłość zagroził śmiercią winowajcy.
Czy to nie wiedząc o tem, czy przez lekkomyślność dwaj bracia, młodzi rycerze, dopuścili się znowu rabunku. Sądzili pewno, że się to ukryje.
Nie ukryło się jednak. Król surowy i zapalczywy rozkazał obu natychmiast ściąć głowy. Niech ten przykład odstraszy innych.
W milczeniu wysłuchali groźnego wyroku. Nikt nie odważył się prosić za nimi, bo król w gniewie nie znosił żadnego oporu. Więc szli oddać głowy za chwilę swawoli, młodzi, zdrowi, odważni. Żaden z nich nie miał jeszcze lat 20.
Upłynęło lat parę.
Król ucztował z drużyną przed nową wyprawą. Ze wszystkich stron ściągali do niego rycerze,