Strona:Legendy, podania i obrazki historyczne 02 - Chrobry.djvu/14

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


a może w Kościeliskiej pod Pisaną (bo tego nikt nie zbada z żyjących na świecie), śpi rycerstwo Chrobrego. W zbroi i z mieczem w dłoni śpią tak od wieków, wsparci o grzywy swych koni.
I tylko raz do roku, kiedy dzwon Zygmunta uderzy godzinę Narodzenia Pana, a pierwsza gwiazda zabłyśnie na niebie, słychać w podziemiu głuchy chrzęst i łoskot. To rycerstwo dosiada żelaznych rumaków i spieszy do Krakowa, by w podziemnym zamku stanąć na chwilę przed obliczem wodza i z ust jego usłyszeć rozkaz.
Dotąd odsyła ich wódz ukochany na dalszy sen-spoczynek, — ale może już dzisiaj wybiła godzina, bo mówi przecież stara przepowiednia, że gdy na całym świecie wybuchnie wojna święta, wtedy Bolesław Chrobry zbudzi swych rycerzy. Wyjdą z tatrzańskich pieczar niezwyciężone zastępy, a Wielki Król nie schowa już Szczerbca do pochwy, dopóki na całej ziemi nie zapanuje pokój, miłość i szczęście.




Bracia Zmartwychwstańcy.


Rycerze Chrobrego piękną zostawili pamięć, skoro lud oczekuje na ich przebudzenie, by sprawiedliwość zapanowała na ziemi, — w znacznej jednak mierze jest to zasługą ich wodza. Bolesław nagradzał męstwo, sile i odwadze dawał szlachetne pole walki w obronie kraju, ale zarazem wymagał karności, karcił nieposłuszeństwo, a dla występnych bardzo surowym był sędzią.