Strona:Księga godzin (Rilke).djvu/166

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


A usta ich jak w rzeźbie są z kamienia:
nie znają tchu, całunku ani brzmienia,
a jednak z bytów, które przeminęły,
to wszystko, mądrze wyrzeźbione, wzięły
i drżą, jak gdyby wszystko już wiedziały —
a jeno rzeczą są, ułomkiem skały...