Strona:Księga godzin (Rilke).djvu/110

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Na wsi tej skraju jest ostatnia chata,
samotna tak, jak dom ostatni świata.

A droga, której wioski nie przywiąże,
powoli dalej w nocną dal podąża.

Ta mała wioska przeskokiem jest tylko,
drogą wzdłuż domów zamiast ścieżki,
między dalami tęskną, czujną chwilką.

Kto wyjdzie z wioski, idzie długo, srodze,
a wielu może umiera po drodze.