Strona:Księga godzin (Rilke).djvu/048

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Tyś jest mrukliwy zakopcony
i Tyś na piecu każdym cicho legł.
Wiedzę zacieśnia zawsze czasu brzeg.
Ty jesteś ciemny nieświadomy
po wieków wiek.
Tyś jest proszący, zalękniony,
który na sensie wszystkich rzeczy ciąży.
Tyś jest sylabą w wielkim śpiewie,
co wraca w głosów potężnej ulewie
i coraz bardziej drżąca krąży.

Od innych nauk Tyś daleki:

Bo Ty nie chodzisz pomiędzy przepychy
i nie do Ciebie płyną złota rzeki.
Tyś jest ten skromny ciułacz cichy,
Ty jesteś chłop brodaty, tułacz
po wieków wieki.