Strona:Księga godzin (Rilke).djvu/021

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


jak słowo, co zrozumiałem,
jak kubek powszedni, jak dom,
jak mojej matki twarz,
jak okręt-prom,
co niósł jak straż
przez najstraszniejszy grom,