Strona:Krystyna Miłobędzka - Dom, pokarmy.djvu/10

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.




pomaleńku się żegna przesuwa oczom rękom — mówmy — zboże

dla niepoznaki

raz w człowieku raz w polu raz oboje mniej i mniej nas

będzie tego nie będzie

odwrócone siwo chłodno sypie

o boże koło nosa