Strona:Królowa myszek - baśń fantastyczna w 2-ch aktach.djvu/18

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 16 —

RYCERZ. Spojrz w lustro, a potem zwróć się ku nam...
KRÓLEWNA (patrzy). Ktoś bardzo piękny za mną stoi! (odwraca się chcąc zobaczyć).
WSZYSCY. Niech żyje nasza cudna królewna!
RYCERZ. Witaj, piękna oblubienico!
KRÓL i KRÓLOWA. Pójdź dziecko w nasze objęcia!
KRÓLEWNA. Czy to ja jestem tą pięknością? Co za cud!
WRÓŻKA (nadchodzi). Cud ten zdziałałaś ty sama. Odkąd stałaś się miłosierną i dobrą, starałam się wynaleźć sposób przywrócenia ci twej urody. I oto, znalazł się sposób... Bądź zawsze litościwą i dobrą...
KRÓL. Panie łowczy, przywróconyś do naszej łaski. A ty, panie marszałku, zwołuj poddanych, żeby ujrzeli przeobrażoną królewnę i niech wszyscy na weselu zostaną... Pójdźże rycerzu w nasze objęcia, jesteście nam synem! A wobec tego, że się wszystko tak dobrze zakończyło i myszy już wytępione, królowa na ucztę weselną przygotuje nam pasztety... Tylko muszą być bardzo tłuste! Niech żyje młoda para!
WSZYSCY. Niech żyje!


KONIEC
Drukarnia SIŁA“ Warszawa