Strona:Korczak-Bobo.djvu/174

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
166

powaniu romansowych bohaterów, co mnie do reszty struło.

∗             ∗

Spotkałem Romana po pięciu latach niewidzenia. Mówiliśmy parę minut, a więcej patrzyliśmy na siebie, bo nie mieliśmy sobie nic do powiedzenia. Pięć lat tylko, a co za zmiana.
Temat do sztuki dramat. pod tyt. „Trzy fazy“.
Akt 1. On zakochany zapaleniec nie widzi w niej braków, nie myśli, iż miłość przejdzie, a potem będzie czegoś więcej żądał od żony.
Akt 2. Widzi, że się pomylił. Ale musi zrobić ze siebie ofiarę... „dla dobra dzieci“ (może ten tytuł lepszy?).
Akt 3. W 20 lat po ślubie — oni starzy, a dzieci to samo przechodzą. Ich myśli.
Oto szkielet utworu.
Jak dziwnie wcale nie myślę o sławie.

∗             ∗

Życie składa się z tylu drobiazgów, że niesposób pamiętać.