Strona:Korczak-Bobo.djvu/149

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

razy smutny, rozczarowany mówiłem: „nie, to nie ten o którym myślałem; on mnie nie rozumie“. Między kobietą i mężczyzną przyjaźń, a właściwie platoniczna miłość, dlatego może istnieć, że przyjaciółka odczuje to, co niedopowiedziane. Jeśli sam się nawet nie znasz, ona odgadnie intuicją. Jeśli nawet nie wyznasz nizkich, brudnych popędów z woli nielitościwej natury, — ona jeśli jest równą ci umysłem i sercem, zrozumie, ile walk przechodzisz i nie rzuci w ciebie kamieniem. Właściwie przyjaciółmi dzieci powinni być rodzice. Ojciec od najmłodszych lat powinien być powiernikiem wszystkich myśli i marzeń dziecka, a nie zbywać ich kpinami i lekceważeniem, lub oddawać płatnej służbie i nauczycielom. Czyja wina, że tak nie jest, że rodzice nie znają swych dzieci, że jak trafnie opisane to w „Naturach zagadkowych“ Spilhagena, „dzieci są sierotami w domu własnych rodzicieli“.
Jak oni, dorośli nie znają naszego wieku, dowodzi taka rozmowa:
— Chłopcy i dziewczęta, to jak proch i ogień, — mówi pani L. — Trzeba tak pilnować, na chwilę nie wolno zostawiać samych, bo nieszczęście gotowe.
Myli się szanowna pani. To zależy przedewszystkiem, jacy chłopcy i jakie dziewczęta. A po drugie, dlaczego się pani śmia-