Strona:Korczak-Bobo.djvu/130

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

dawać. Gdy nie kochać się — przykro, pustka w sercu, brak celu i wątku do myśli, kochać się, — bez sensu w mym wieku.

9 marzec.

Dostałem pieniądze na wpis. Och, obym jaknajprędzej stał się samodzielny, niezależny. Ileż ludzi w moim wieku już zarabiało na siebie, a ja ciągle jestem darmozjadem.
Anielkę (?!) znowu dziś spotkałem. Zawsze sama, dziwnie poważna i patrzy mi prosto w oczy, nie znając zapewne konwenansów światowych, zabraniających tego jak grzechu. Jest — to nieszkodliwa sielanka, lecz w przyszłości muszę być ostrożny, gdyż moja przyszła miłość nie byłaby już ta święta, czysta, nietykalna, lecz burzliwa i namiętna.
Czy od dziś za rok będę w szóstej klasie?

10 marzec.

Często śni mi się, że się huśtam, wogóle, że jestem „nad poziomami“. Czy to znak jaki?
Dziwny miałem dziś sen. Żeśmy wynajęli mieszkanie na jakiejś ulicy. Jam pierwszy raz wszedł do jednego ciemnego pokoju. Byłem wysoko, wysoko aż do zawrotu głowy. Na dole migały latarnie, niebo było