Strona:Koran (Buczacki) T. 2.djvu/579

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


3. Oni myślą, że bogactwa uczynią ich nieśmiertelnymi.
4. Tacy niezawodnie strąceni zostaną do piekła Al-hatama[1]
5. Ty wiesz Mahomecie! jakiem jest piekło Al-hatama.
6. Ognie gorące przez Boga zapalone[2].
7. Które wnijdą w serce człowieka złego.
8. On je otoczy jakby sklepieniem,
9. Które spoczywa na słupach.




ROZDZIAŁ CV.
wydany w Mekce — zawiera 5 wierszy.
SŁOŃ.

W imie Boga litościwego i miłosiernego.

1. Wiesz Mahomecie! co Bóg uczynił ludziom, którzy przyjechali na słoniach[3].

  1. Al'Hatama jest nazwisko jednego z oddziałów piekieł, w którem wszystko kruszone będzie w najdrobniejsze cząstki. Potępieńce wrzuceni w Al'Hatama, pokruszeni w kawałki, odżyją na nowo dla doświadczenia jeszcze straszniejszych katuszy.
  2. To jest ogień zapalony ręką Boską, i dla tego nikt go ugasić nie jest wstanie.
  3. Dla dokładniejszego objaśnienia tego Rozdziału, prawowierni opowiadają następujące zdarzenie: Abraha - Ebn - al'Saba wice król Jemaenu rodem z Etijopji, wyznania chrześćjańskiego, zbudował w stolicy Sanaa szczęśliwéj Arabji, pyszny kościół, w celu poniżenia Kaaby: zachęcenia Arabów do zwiedzania tego przybytku Pańskiego i przyjęcia wiary Chrześćjańskiéj. Korejszyci spostrzegłszy, że rzeczywiście zmniejsza się przez to liczba pielgrzymów w Kaabie, posłali z pomiędzy siebie niejakiegoś Nafaila, który ubliżył kościołowi. Abraha urażony tym postępkiem, przedsięwziął obalić Kaabę, i w tym celu udał się do Mekki ze znacznym oddziałem wojska i 13u słoniami. Za zbliżeniem się do Mekki, biały słoń na którym jechał Abraha nie chciał wejść w bramy miasta, i padał na kolana jakby dla oddania czci Panu Najwyższemu, i w téjże chwili zjawiło się stado ptaków Ababil, które ciskały na wojsko gorące kamienie. Pociski były tak szkodliwe, że wojsko Abrahi zupełnie zniszczone zostało, wów-