Strona:Koran (Buczacki) T. 2.djvu/566

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


2. Na księżyc, za niem postępujący[1];
3. Na dzień gdy go widzicie w całéj świetności[2];
4. Na noc zakrywającą, jego jasne czoło;
5. Na niebo i jego stworzyciela,
6. Na ziemię i tego który ją rozciągnął;
7. Na duszę i tego który ją udoskonalił,
8. Dając skłonność do dobrego i złego.
9. Przysięgam: Że ten kto ją czystą zachowa, użyje szczęśliwości.
10. Ten zaś kto ją zepsuje, stanie się ofiarą nieszczęścia.
11. Temudejczykowie oddani występkom, zaprzeczyli prawdzie posłania Saleha.
12. Skoro najwystępniejszy z nich nadszedł[3].
13. Sługa Boży zawołał doń: Oto wielbłądzica którą Bóg wyprowadził ze skały, dozwólcie jéj spożyć pokarm i napój.
14. Oni uważali Proroka za zwodziciela i zabili to cudawne zwierzę. Kary niebieskie spadły na nich, i wszyscy zarówno zostali ukarani.
15. I Pan nie obawia się skutków tego.


    cjach, bardzo wiele osób umieją go na pamięć. Chcąc dać wyobrażenie czytelnikom o piękności tego Rozdziału zamieszczam sześć pierwszych wierszy:

    WalS ziamsi wa-dhohaha,
    Wal-Kamari eda talaha,
    Wall-mahari eda dsziallaha,
    Wal-laili eda jszjaka,
    Wal-samai, wama banaha,
    Wal-ardhi, wama lahaha, etc,

  1. Tojest kiedy się objawia na horyzoncie zaraz po słońcu, co bywa na nowiu.
  2. To jest w samo południe.
  3. To jest gdy przyszedł Kiedar-Ebn-Salef, któren zabił wielbłądzicę patrz Rozdział VII i LIV.