Strona:Koran (Buczacki) T. 2.djvu/545

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


13. Zawiesiłem tam jasną pochodnię!
14. Wylewam z obłoków deszcz obfity,
15. Który sprawuje zejście ziarn roślinnych.
16. I dodaje wzrostu drzewom waszych ogrodów.
17. Dzień odłączenia się, jest czasem oznaczonym.
18. W dniu tym, głos trąby rozlegać się będzie, przyjdziecie zgromadzeni.
19. Otworzy się niebo, w którem ujrzycie bramy[1].
20. Góry będą miotane po powietrzu jak obłoki,
21. Piekło rozciągnie swe sieci,
22. Złośliwi niewierni w nie wpadną,
23. I wieki tam zostawać będą.
24. Oni tam nie będą kosztowali snu słodyczy, i nie znajdą niczego czemby mogli ugasić pragnienie.
25. Wrząca i zepsuło woda
26. Będzie jedynym ich napojem. Nagroda ich godna.
27. Oni nie chcieli wierzyć, iż będą zdawali rachunek.
28. Oni bluźnili przeciw świętéj wierze.
29. Lecz ja zapisuję wszystkie ich sprawy.
30. Doświadczajcie kar, których srogość tylko powiększać się będzie[2].
31. Przybytek szczęścia będzie własnością ludzi cnotliwych
32. Będzie znudzonym drzewami i winogronami.
33. Córki niebiańskie z łonem zaokrąglonem, jednego wieku, będą jego ozdobą;
34. Pić będą z czasz napełnionych;
35. Rozmowy niesforne i kłamstwa wygnane będą z tego miejsca.
36. Taką jest nagroda Boga, Ona wystarczy do szczęścia.

37. On jest Panem niebu, ziemi i ogromnych przestrzeni; miłosierdzie jest Jego udziałem; On nie będzie rozmawiał z swojemi stworzeniami.

  1. To jest będzie wiele bram, któremi będą wychodzić i wchodzić Aniołowie.
  2. Komentatorowie utrzymują, że to jest jeden najstraszniejszych ustępów Koranu, gdyż w nim Bóg przyrzeka potępionym, że dniem każdym męki w piekle powiększać się będą.