Strona:Koran (Buczacki) T. 2.djvu/480

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


6. Oddal się od nich. Przyjdzie dzień, w którym Anioł powoła śmiertelnych na sąd straszliwy[1].
7. Oni powstaną z grobów z przerażonym wzrokiem, podobni będą do rozpierzchnionéj szarańczy.
8. Starać się będą iść za powołującym ich głosem, i zawołają: o to dzień straszny.
9. Lud Noego oskarżywszy o fałsz moich Apostołów, zaprzeczył jego poselstwu, obchodził się z nim jak z szalonym i wygnał go z pogardą.
10. Panie! zawołał wówczas Prorok, przybądź ku pomocy mojéj, nieprzyjaciele twoi wzięli nademną górę.
11. Otworzyłem niebieskie upusty, i deszcz potokami zaczął padać.
12. Poczęły wody wytryskiwać z ziemi, i wezbrały się na moje rozkazy.
13. Zachowałem Noego w Arce, wyrobionéj z desek połączonych.
14. Opatrzność moja prowadziła go po wodach, dla wynagrodzenia iż był od bezbożnych odrzuconym.
15. Uczyniłem to, iżby było przestrogą dla potomności, lecz gdzież są ci, którym otworzyły się oczy?
16. Jakież kary nastąpiły po moich pogróżkach?
17. Przykazania w Koranie podałem łatwe, i iluż niewiernych nawróciło się?
18. Adejczykowie zaprzeczali także posłaniu Proroka; jakież kary nastąpiły po moich przestrogach?
19. Tego dnia nieszczęśliwego wypuściłem wiatr straszliwy.
20. Który porywał przestępnych jak wyrwane palmy.
21. Jakież kary nastąpiły po moich pogróżkach.
22. Przykazania w Koranie podałem łatwe, i iluż niewiernych nawróciło się?
23. Temudejczykowie nie przyjęli opowiadania posłańców wiary.
24. Jakto, mówili oni, dozwolimy prowadzić siebie, człowiekowi pomiędzy nami urodzonemu; mamyż być tyle bezrozumni?

25. Czyż niebo przeniosłszy go nad nas, wybrało dla powie-

  1. Ma to spełnić Anioł Izrafil.