Strona:Koran (Buczacki) T. 2.djvu/395

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


81. Stworzyciel nieba i ziemi czyż nie mógłby utworzyć ludzi wam podobnych? On wszystko może, bo jest Twórcą mądrym.
82. Kiedy chce aby się coś stało, mówi: Stań się i staje się.
83. Chwała temu, który w swym ręku trzyma rządy całego świata! Wszyscy ludzie staną przed Nim.




ROZDZIAŁ XXXVII.

Wydany w Mekce — zawiera 182 wierszy.

SZEREGI.[1]




W Imie Boga litościwego i miłosiernego.

1. Świadczę się tymi, którzy stoją w szeregach[2].
2. Tymi którzy rozpędzają obłoki[3].
3. I tymi którzy Koran czytają[4].
4. Bóg jest jedyny.

5. Pan nieba i ziemi i ogromu przestrzeni; On jest królem Wschodów[5].

  1. Ten rozdział nazwany jest od słów znajdujących się w pierwszym wierszu.
  2. To jest Aniołowie, którzy stoją rzędami dla złożenia czci Bogu należnéj, śpiewania przed jego tronem, powtarzania słów Koranu i wykonywania rozkazów Stwórcy.
  3. To jest Aniołami odpędzającymi złych duchów, i rozpraszającymi rozmaite pokusy i złe myśli, które zwykły napastować ludzi.
  4. Podług zdania proroka Mahometa, Aniołowie czytają w niebie Koran w dnie uroczyste.
  5. Mahomet przypuszczając, że jest wiele światów, przypuszcza że jest wiele wschodów i zachodów.