Strona:Klemens Junosza - Z Warszawy.djvu/20

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.

«Od powietrza, głodu, ognia i od Katarzyny Lufcik zachowaj Panie niżej podpisaną.

Klotyldę X.»

Albo znowuż w ten sposób:
«Zaświadczam z czystem sumieniem i zgodnie z prawdą, że Scholastyka Przypalińska (z męża Michałowa) była u mnie kucharką od d. 17-go sierpnia do d. 19-go sierpnia, to jest przez całe dwa dni, nie licząc nocy, podczas której używała przechadzki, że zaś odznaczała się trzeźwością, pracowitością, rzetelnością i umiejętnością gotowania, tego wcale nie zaświadczam.

Klotylda X.»

«Aniela Pędzisz, rekomendowana mi do wszystkiego, jest do niczego. Że na takim stopniu moralności, oświaty i uzdolnienia fachowego pozostanie aż do śmierci, o tem jestem najmocniej przekonana, gdyż żadna pani na świecie z takiego tłomoka nic zrobić nie zdoła. Była przez dni trzy, czwartego już nie mogłam wstrzymać.

Klotylda X.»

Trafiały się jednak i pochlebne zaświadczenia w tym rodzaju:
«Magdalena Sroka, pokojówka, właściwie Dymitr Samozwaniec, służyła u mnie przez tydzień jeden i dni dwa. Bardzo porządna dziewczyna. Trzezwa, moralna, cicha, tylko nie umie zamiatać, sprzątać,