Strona:Klemens Junosza - Monologi.djvu/186

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.

młodego doktorka od naszych; przez to, że szukałam doktorka od naszych, to znalazłam męża dla Brońci.
Widzi pani, że rabin wiedział, co robić... Gitla, żona Joela, jak się dowie, to jej z zazdrości żółć pęknie... Niech pęknie! niech ona też pojedzie do specyalistów, żeby jej obejrzeli oko i wpuścili luftu do ucha (żeby ją zimny wiater przedmuchał!)...

(Odchodzi).