Strona:Klemens Junosza - Drobiazgi.djvu/90

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    92
    WSPOMNIENIA.

    Nessun magior dolore.

    Siedząc w szlafroku w zacisznym zakątku,
    Dzieje żywota rozbieram w pamięci...
    I przędzę myśli snuję z wspomnień wątku
    I wszystko mi się przed oczami kręci...
    Nie tak przy końcu jest jak na początku,
    Siła nie sprosta zapóźnionej chęci,
    Słusznie poeta rzekł „nessun dolore”
    Gdy się do rzeczy bierze kto nie w porę.
    Ach pomnę, pomnę, onego to anno,
    Nim zaświeciła w pełni ma łysina,
    Piękna Idalia była jeszcze panną
    I miała folwark koło Kałuszyna.
    Jeździłem do niej kołami i sanną
    Gdy śnieg krył ziemię jak żyda pierzyna,
    Byłem ja wielki miłości amator,
    Lecz nie stanowczy jak Fabiusz Cunctator.
    Jakem jął zwłóczyć i wieść flirt niewinny
    Nim przedsięwziąłem konkurów batalię,
    Aż z pod Węgrowa przyszedł młodzian inny
    Więcej stanowczy i zabrał Idalię...
    Zarzezał wieprza jej ojciec gościnny,
    Kwaśnego wina kupił całą balję
    A ja dziś jęczę. — Ach! nessun dolore,
    Gdy kto do rzeczy nie weźmie się w porę.