Strona:Klemens Junosza-Nasi żydzi.djvu/39

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


z łatwością. Prócz tego chociaż bydlę się „zdarzy“, to jest chociaż po obejrzeniu jego wnętrzności okaże się zdatne dla żydów, to jednak wolno im z niego używać mięso tylko z części przednich, pozostałe muszą sprzedać chrześcianom.
Rzecz naturalna, że rzeźnicy żydowscy starają się przy sprzedaży mięsa chrześcianom uzyskać ceny jaknajwyższe, ale to im się nie zawsze udaje, raz dla tego, że w miasteczkach obowiązuje urzędowa taksa — a powtóre, co najważniejsza, że nie zawsze zaofiarowanie odpowiada żądaniu konsumentów. Ostateczny rezultat jest ten, że mięso „koszerne“ dla żydów jest znacznie droższe, aniżeli to, które spożywa ludność chrześciańska. Różnica bywa nieraz bardzo znaczna, wynosi albowiem 5 do 6 kopiejek na funcie, a czasem i wyżej.
Toż samo dzieje się z drobiem. Kupując marną kurę na targu dla chorego dziecka, żydówka nie wie, czy będzie mogła z tego sprawunku korzystać. Jeżeli się „zdarzy“, to dobrze, jeżeli nie, zmuszona jest ową „nieczystą“ rzecz sprzedać, a w braku nabywcy wyrzucić na śmiecie.
Chleba upieczonego w chrześciańskiej piekarni prawowierny żyd do ust nie weź-