Strona:Klemens Junosza-Nasi żydzi.djvu/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


chlebie — i przeważnie z tego to zetknięcia powstaje „kwestya“.
Antysemityzm nie jest wynalazkiem dzisiejszym, bo już patrzyły na niego piramidy egipskie; mylą się również ci, co twierdzą, że go u nas nigdy nie było, gdyż istniał i ślady swoje tak w prawodawstwie, jak i w literaturze zostawił, a kwestya żydowska ciągle domagała się rozwiązania.
Achacy Kmita w r. 1648 pisze: „Przyjdzie ten czas, kiedy żydzi nie posiadłszy urzędów, rządzić będą urzędnikami, nie panując, będą panami panów. Król będzie miał podskarbiego, a oni skarb; a jak panu sprawią szubę sobolową, to im pozwoli zabrać wszystkim chłopom kożuchy[1].

Sleszkowski lekarz (r. 1623) groźnie powstaje na lekarzy żydów, w piśmie: „Jasny dowód, że nie tylko duszę, ale ciało swoje na wieczne zginienie dają, którzy lekarzów żydów i tatarów używają“. Pisał też przeciwko żydom i Klonowicz, pisali mniej lub więcej wszyscy prawie autorowie polscy XVII i XVIII wieku, formowała się cała literatura antysemicka, a podczas sejmu czterole-

  1. Achacy Kmita, żupnik bocheński: „Kruk w Złоtej Klatce, albo Żydy w swiebodnej wolności Korony Polskiej“. 1648.