Strona:Kazimierz Przerwa-Tetmajer - Melancholia.djvu/33

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ZŁA PRZYSZŁOŚĆ.

Patrz spokojnie w złą przyszłość; cóż poradzisz, choćbyś patrzał inaczej, jeżeli jest nieunikniona?
Ah! Tylko taki ból, taki żal porywa...
Jakże inaczej szumiał las, jakże inaczej szumiała woda, nim się to stało, co złą przyszłość uczyniło konieczną...
Jakże inaczej świeciło słońce, jakże inaczej podnosiły się ręce i nogi, jakże inaczej oddychałeś, czułeś i myślał...
Byłeś innym człowiekiem, nim się to stało, co złą przyszłość uczyniło konieczną.
Pamiętasz to...
Cobyś dał za to, żeby się móc obudzić, jak dawniej do myśli o życiu, nie do myśli o swojej złej przyszłości...
Zła przyszłość, którą widzisz, którą znasz, ma do siebie jedno: nie można myśleć o czem innem.