Strona:Kazimierz Przerwa-Tetmajer - Melancholia.djvu/25

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


kwiaty, jeden tylko dzień kwitnące... one nie mogą ku niemu iść, czekają.
Jeśli dzień jasny, przyjdzie; jeśli chmury zakryją niebo, czekają próżno.
Uwiędną i nie zobaczą słońca. Wieczorem, w godzinie śmierci, będą mówiły: otośmy próżno otwarły ku niemu kielichy nasze... nie przyszło...
Czekajmy cicho na szczęście... ono jest dla serc, czem słońce dla kwiatów, które tylko jeden dzień kwitną... — jeśli ma przyjść, przyjdzie.
Nie mówmy o szczęściu, którego pragniemy, nie mówmy o niem... — płochliwe jest, jak ptak.