Strona:Kazimierz Przerwa-Tetmajer - Erotyki.djvu/119

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


 P 


ani mej duszy gdzie obróci oczy,
czystość i cisza rodzą się z jej oczu.
Łabędź tak biało skrzydeł nie roztoczy,
jak Ona myśli rozpościera czyste.
Róże, co tkwiły w jej ciemnym warkoczu,
pod Twoje stopy godne upaść, Chryste...