Strona:Kazimierz Bukowski - Władysław St. Reymont. Próba charakterystyki.djvu/25

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Od twardej rzeczywistości swoich współczesnych opowiadań i powieści zwrócił się potem Reymont ku przeszłości i pokusił się o napisanie wielkiej trylogji historycznej. W latach 1913 — 1918 wydał trzytomowe dzieło pod tytułem „Rok 1794“ (I Ostatni Sejm Rzeczypospolitej, II Nil desperandum, III Insurekcja). Nad dziełem tem pracował Reymont z niebywałą cierpliwością i drobiazgową pilnością. „Widziałem go przy tej pracy — opowiada Zdzisław Dębicki („Wł. St. Reymont“, str. 31). „Widziałem go obłożonego stosem kalendarzy z wieku XVIII, pochodzących z jedynej tego rodzaju kolekcji Józefa Weyssenhofa, niestety dzisiaj już rozbitej, sprzedanej, wędrującej po antykwarniach. Czego szukał Reymont w tych kalendarzach? Oto rozglądał się przedewszystkiem w ogłoszeniach, w anonsach ówczesnych „kafehauzów”, sklepów, miejsc rozrywek. Notował nazwiska, adresy. W ten sposób wchodził w „realne“ życie ówczesnej Warszawy, odtwarzał, a gdzie nie mógł odtworzyć, tam odgadywał Warszawę z czasów Stanisława Augusta i Kilińskiego”. Jakby wiedziony przeczuciem zmartwychwstania Polski, tuż przed wojną światową zaczął pisać powieść o ostatnich latach niepodległej Polski, aby skończyć ją w pierwszych latach nowej niepodległości. Wojna światowa nie przeszła w twórczości Reymonta bez śladu. Krwawy huragan, który przebiegł przez ziemie polskie, pozostawiając po sobie okropne ślady swej brutalnej i dzikiej stopy, wzbudził w Reymoncie czujną duszę człowieka i artysty. Przeżyte ponure swoje wrażenia zamknął w tomie nowel p. t. „Za frontem” (1919). W roku 1920 wybrał się Reymont w daleką podróż za ocean, do Ameryki[1]. Tam odwiedził

  1. Podróż tę opisuje szczegółowo Zdzisław Dębicki w artykule „Reymont w Ameryce“. „Tygodnik Ilustrowany“ nr. 2 z 9 stycznia 1926. Wł.