Strona:Kazimierz Bartoszewicz - Słownik prawdy i zdrowego rozsądku.djvu/92

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
84

patryjotów mamy nawet nazwę pogardliwą: patryjotnik.
Paw, kurak wielkości indyka; czasami dyrektor, prezes, hrabia świeżej daty, dorobkowicz. Ma dziób mierny, nozdrza otwarte, głowę upierzoną, czubatą, głos nieprzyjemny. Pierwszy gatunek (pavo cristatus) roztacza wspaniały ogon ze złości lub dla przypodobania się samicy; paw drugiego gatunku (homo stultus) chowa ogon pod siebie wobec osób wyższych rangą, rodem, majątkiem lub stanowiskiem. Pierwszy przy starannej pielęgnacji może żyć do do lat 25, drugi, dobrze się odżywiając, czasami i 90 lat przekracza. Pawica pierwszego gatunku jest skromnie ubarwiona; pawica gatunku drugiego w jaskrawych kolorach, w rozłożystym ogonie i wielkim czubie na głowie widzi całe swe szczęście. Rysiński zapisał przysłowie: „U pawia strój anielski, chód złodziejski, głos djabelski, a mięso baranie“. Pawie galicyjskie lubią wieszać na piersi złote blaszki, nosić złocone kołnierze, a mówić tylko o sobie. Pawia niższego rzędu należy tytułować oficjałem, sekretarzem, radcą; grubsze pawie wymagają tytułowania ich dyrektorem, posłem, prezesem, hofratem i t. d. — do najgrubszych mówi się: ekscelencjo!
Pączki bywają na wiosnę, podczas zimy i przez cały rok. Pierwsze rosną na drzewach i kwiatach, drugie smażą się w maśle i na szmalcu, trzecie mają różowe usta i gorące serduszka. Pierwsze są do wąchania, drugie do jedzenia, trzecie do całowania. Pierwsze i trzecie zamieniają się w kwiaty, a później więdną. Drugie i trzecie rumienią się pod wpływem ognia i gorących spojrzeń.
Pętelka, małżonka guzika.
Piekarz, w razie podrożenia mąki podnosi cenę