Strona:Kazimierz Bartoszewicz - Słownik prawdy i zdrowego rozsądku.djvu/28

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
20

uprawnienia w życiu towarzyskiem i społecznem. Skończy się z ustępowaniem pierwszych miejsc kobietom (w teatrze, w tramwajach, w salonach, przy stole), z całowaniem ich rąk, z obdarzaniem ich cukierkami, kwiatami, kosztownościami i t. d. Na kolejach będą osobne „przedziały dla mężczyzn“, damy będą musiały zapraszać na kolacyjki i do cukierni, sprawiać mężczyznom eleganckie kostjumy i piękne kapelusze, starać się o pokrycie wydatków domowych, łożyć na wykształcenie dzieci, odbywać powinność wojskową... I tak dalej, i tak dalej — jak równość to równość.
Epilog najprzyjemniejsza część prawie wszystkich dzisiejszych dramatów i znacznej ilości powieści.
Eter jest cieczą bezbarwną, ruchliwą, smaku z początku palącego, woni przyjemnej; skutkiem szybkiego ulatniania, ochładza ciało i doprowadza je do bezczułości. Skąd też panny erotyczne są niebezpieczne w miłości, posiadają bowiem wszystkie właściwości eteru: ruchliwość, bezbarwność, zapach; w początku są gorące, palące, ale wnet eter miłosny, ulatniając się, ochładza je i doprowadza do bezczułości.
Etyka jest tylko jedna — tak przynajmniej czytamy sto razy na miesiąc w różnych dziennikach i rozprawach. Autor „Słownika“ jednak nie spotkał dwóch ludzi posiadających tę samą etykę. Najczęściej etyka bywa tylko... etykietą, marką handlową — a gdzie taka etyka nos wtyka, tam prawie zawsze utyka.
Europa, stare, brzydkie babsko, kochające się w żołnierzach. Amerykańscy lekarze dawno stwierdzili, że jest chora na marasmus senilis, co jej nie przeszkadza, że kokietuje z chińczykami, a nawet murzynami afrykańskimi. Ma zimną gtowę (Skandynawję), gorące