Strona:Kazimierz Bartoszewicz - Słownik prawdy i zdrowego rozsądku.djvu/24

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
16

uczciwych kobiet: nikt o nich nic nie słyszy. Można jednak zaręczyć, że istnieją.
Dobroczynne damy v. filantropki, mężatki i panny żądne balów, rautów, kwest i tym podobnych zabaw. One tańczą i bawią się, a mężowie i ojcowie płacą za wstępy i dają składki.
Dobrodziejstwo, czynność nieopłacająca się ani moralnie ani materjalnie. Kto czyni dobrodziejstwa, ten tworzy sobie cały szereg nieprzyjaciół, tak między tymi, którym nic nie daje, za to właśnie, że nic nie daje, jak i pomiędzy obdarzonymi, za to, że im mało daje. Komu nie wyświadczysz jedenastego z rzędu dobrodziejstwa, ten zapomni o dziesięciu poprzednich i przedstawiać cię będzie jako człowieka bez serca, pysznego, nieuczynnego. Dobrodziejstw udzielać mogą tylko ludzie krótkiej pamięci, — ci, zapominając co innym dobrego uczynili, nie będą mieli do nich żalu, kiedy spotkają się z niewdzięcznością.
Dochód, kaleka, chory na nogi, ztąd nigdy nie może nadążyć w biegu rozchodowi.
Dom, kamienica, symbol nieszczęścia i podatków. Kto go posiada, przeklina dzień swego urodzenia. Nie było jednak wypadku, żeby kto chciał się zwolnić od tego kłopotu bez żądania zapłaty ze strony nabywcy.
Dopełniacz jakościowy (genitivus qualitatis) obacz pod: przyjaciel domu.
Dostawca, człowiek dostarczający złych towarów za dobre pieniądze.
Doświadczenie, rzecz bardzo chwalona, ale posiada szybkość żółwia i przychodzi dopiero wówczas kiedy go już nie potrzeba.
Dosyć, wyraz, którego nigdy nie wymawia skąpiec ani wesoła kobietka.