Strona:Kazimierz Bartoszewicz - Słownik prawdy i zdrowego rozsądku.djvu/23

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
15

Dekadent patrz pod: Tworki.
Deklamacja, publiczne pastwienie się nad poetami.
De lana caprina, patrz pod: spory naukowe.
Deliciae generis humani, obacz, pod: Bismark, Prusacy, hakatyści.
Demokrata postać przejściowa przeważnej części konserwatystów. Dopóki są młodzi i goli, dopóty są radykałami, gąsienicami o częściach pyszczkowych, gryzących. Później gąsiennica przechodzi w poczwarkę zwaną demokratą (odmiana: liberał); od zwykłej poczwarki różni się tem, że przyjmuje pokarm. Jeżeli wzmaga się w niej skłonność ku obżarstwu, wówczas przemienia się w owad doskonały, w konserwatystę.
Demostenes największy mówca w starożytności, zakasowany dopiero w ostatnich czasach przez sławnego berlińskiego podróżnika.
Depesza telegraficzna, osoba niesłychanej powolności, — to też pośrednictwa jej używa każdy, kto chce, aby przesłać komu jaką wiadomość ze znacznem opóźnieniem.
Desperatów są dwa rodzaje: jedni czytają poezje dekadenckie, drudzy jadają w restauracjach. I jednych i drugich dni są policzone.
Dewotka patrz pod: plotkarka.
Dobro, wyraz wyrzucony ze słownika przedstawicieli nowych kierunków literackich.
Dobranoc, życzenie zastępujące często myśl: bodajeś rana nie doczekał! Szczytem ironji jest mówić: dobranoc! do stróża kamienicy mającej dużo lokatorów.
Dobroczyńcy — dyrektorzy banków eskontujący weksle. Mniejsi dobroczyńcy mieszkają w Warszawie w okolicach Nalewek, w Krakowie na Kazimierzu. Towarzystwa dobroczynności posiadają zazwyczaj zalety