Strona:Kazimierz Bartoszewicz - Słownik prawdy i zdrowego rozsądku.djvu/13

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
5

Architektura, osoba niemoralnego prowadzenia się i dlatego, wyświecona z nowych budynków warszawskich, uciekła na Pragę i schroniła się w kościele św. Florjana.
Austrja, państwo, w którem Węgrzy rządzą Niemcami, Niemcy Czechami, Czesi Polakami, Polacy Rusinami, Rusini Rumunami i t. d. — a wszystkich razem za łeb trzyma pan baron Rotszyld.

B.

Baba, z licznych gatunków najlepsza wielkanocna. Ma to wspólnego z dwunożną, że obie rosną, obie się „ubierają“ i obie o tyle są smaczne, o ile świeże. Wacław Potocki twierdzi, że „snadniej stu mężów, niż dwie zgodzić baby“.
Bale — przeziębienie, odciski na nogach, niezapłacone rachunki u krawców, schadzki miłosne, pożyczki u lichwiarzy, szampan krymski lub węgierski, wystawa golizny.
Balladyna, ta samo co Belladona. Miłaszewski, b. dyrektor teatru lwowskiego, słysząc raz rozmawiających o Słowackim, spytał się kto to taki? — Jakto? tego pan nie wiesz? nie grałeś to pan Mazepy, Balladyny?... — Ach, prawda, prawda, Belladona, miała sukces, — autor zdaje się był na premierze...
Bandyta patrz pod: sekwestrator, egzekutor, bankier, totalizator i t. d.
Bank patrz pod: rzeźnia.
Bęben wynik porywów serca, zastępujący gramofon.