Strona:Kazimierz Bartoszewicz - Słownik prawdy i zdrowego rozsądku.djvu/128

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
120

to przy nazwisku jego czytamy zawsze: „uczony badacz piśmiennictw słowiańskich“. Tłumacz jest najczęściej bardzo marnym pośrednikiem w handlu umysłowym, ponieważ rzadko dostarcza dobrego towaru. Tłumacze z języka polskiego często przynoszą szkodę naszej literaturze, gdyż przyswajają utwory drugorzędne. O złych tłumaczach (traduttore — tradittore) mamy sporo ucinków:

Wiesz dlaczego Jeremiasz płakał całe życie
Choć go nie zawsze ścigał wyrok Boży?
Oto, jak prorok, wiedział należycie,
Że go Przybylski na polskie przełoży.

„Ucinkarz Zembrzycki na tłumaczenie przez Molla „Bérénice“, tragedji Rasyna, napisał czterowiersz:

Taka rzeczy ludzkich dola
Nic nie uniknie zniszczenia,
Mimo wieków poważenia,
Znalazł Rassyn swego mola.

Tłuścioch daleko mniej ma uznania, niż młoda tłuścioszka. Cenione są również tłuste kaczki, świnki, gąski, indyczki, zające, połcie, posady, dowcipy, — ale kogut według doświadczonych gospodyń, powinien być chudy.
Torba, towarzyszka starości wielu literatów.
Tortury, obacz pod: koncert symfoniczny, poezja dekadencka, obraz impresjonistyczny, posiedzenia, mowy kandydackie, fuszer przy wincie, nudny konkurent, język kobiecy, wagon 3 klasy, agent asekuracyjny, fortepian, katarynka, znawcy sztuki, głupi przyjaciele, dzwonki tramwaju elektrycznego i t. d.