Strona:Kaszubi na tle etnografji Polski.djvu/110

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.

różnych piszczałek, dziś oczywiście używanych jako zabawek; taka piszczałka z gałęzi obdartej z kory, nazywała się dawniej na Kaszubach fertawka [68 III 382]. Na uwagę zasługuje, że grzechotka używana przez sołtysa na Kurpiach do zwoływania zebrań gromadzkich, zowie się fertaczka [90 I 152], natomiast Słowińcy mówią na określenie takiej klekotki podobnie jak w Polsce grziechotka [Lorentz 57 309].
Pasterze kaszubscy trąbili dawniej na rogach lub na tak zwanych bozunach, wyrabianych z drzewa olszowego lub brzozowego [64 II 96—98]. Mimo że ten instrument nazywa się bozuna [Lorentz 57 19] niewątpliwie z niemieckiego Posaune, to jednak forma jego przypomina bardzo polską ligawkę, występującą szczególnie na obszarze Polski północno-wschodniej [Karłowicz 51 III 36]. W związku z pasterstwem kaszubskiem godzi się też podkreślić, że dawniej istniał tu dzwonek drewniany, zwany kleczka. Była to klekotka drewniana o trzech sercach, zawieszana na szyi bydłu pasącemu się w lesie [68 III 400]. Wiadomo zaś, że taki dzwonek drewniany jest charakterystyczny dla Polski i wogóle dla pewnych obszarów wschodniej Europy, w przeciwieństwie do niemieckiego dzwonka metalowego [Chybiński 27 IV 3, 50].

tańce

Z tańców kaszubskich na uwagę zasługują szczególnie dawne tańce, jak owczarz, gołąbek i szewc. taniec zwany owczarzem polega na tem, że cztery do ośmiu par wchodzi na salę, a przewodnikiem jest owczarz stosownie ubrany z dużą pałką. Pary śpiewają piosenkę, zaczynającą się od słów:

Pas gałgan bedło, gałganka owce,
Chciał gałgan gałganke, ona go nie chce...

i przechadzają się w pląsach. Gdy zwrotka się kończy, owczarz stuknie pałką w podłogę, dziewczęta i chłopaki rozchodzą się i ustawiają w dwa rzędy twarzami do siebie. Owczarz staje na środku i zaczyna się pełna wesołości sprzedaż owieczek (t. j. dziewcząt). Wreszcie targ kończy się, owczarz rzuca pałkę na ziemię i bierze jedną owcę. Każdy z chłopaków szuka pary, a kto jej nie znajdzie, zostaje owczarzem. Muzyka gra i taniec idzie dalej [Gulgowski 48 105—107].
Taniec ten, zwany owczarkiem, znany jest także w Radomskiem [Kolberg 53 XXI 115, 116], Łęczyckiem [Kolberg 53 XXII 143, 242], Lubelskiem [Kolberg 53 XVII 19, 59], oraz w powiecie kutnowskim [90 VIII 691]. Również piosenka kaszubska, śpiewana przy tym tańcu, znana jest w Poznańskiem [Kolberg 53 XII 283]:

Pas gałgan bydło, gałganka owce,
Chciał gałgan gałganki, gałganka nie chce.