Strona:Karol du Prel - Zagadka człowieka.djvu/32

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

ciego — duszy. Tak czyni nowa nauka o duszy; jest ona monistyczną i ma tę powagę, że duszy wskazuje miejsce właściwe, a mianowicie: nieświadomość. Myśli nie mózg, lecz dusza przez mózg. Coś zupełnie analogicznego odbywa się w czynności zmysłów: wrażenia występują dopiero w mózgu. Oko nie widzi, lecz zbiera wrażenia i oddaje je mózgowi, gdzie się wrażenia przemieniają w czucia. Widzenie jest aktem intelektualnym; mózg widzi za pomocą oka. Dusza również myśli za pomocą mózgu
Taki monizm ma wielką przewagę w porównaniu z materyalistycznym. Materyalizm tłumaczy rozum z nierozumu, myślenie ze ślepej materyi, życie z materyi martwej. Nie przystoi jednak z najwyższych czynności człowieka, rozumu i moralności, wnioskować o zasadzie najniższej — materyi. Nie można z dobrze idącego zega ra robić wniosku o złym zegarmistrzu. Jeżeli czynność mózgu jest rozumna, to oczywiście i organ również należy tłumaczyć z jakiejkolwiek przyczyny rozumnej. Tak czyni nowa nauka o duszy; dopuszcza ona w pewnym stopniu myśl materyalistyczną, że mózg tworzy myśli, lecz dodaje nadto: dusza tworzy mózg.
Ażeby zadosyć uczynić wszystkim wymaganiom, nowa nauka o duszy musi również objaśnić połączenie q duszy z ciałem. W tym celu należy tylko powyżej wspomniany stosunek pomiędzy mózgiem a duszą rozszerzyć na całe ciało, t. j. musi my duszy przyznać własność organizującą, za pomocą której może ona tworzyć ciało. Nie tylko mózg, lecz całe ciało jest organem duszy. Jeżeli to żądanie uznamy za załatwione — zajmiemy się niem natychmiast — to nieświadomość zamieni się nie na duszę, lecz pierwej na ślepą wolę organizującą. Gdy następie tej roli nadamy zdolności wyobrażenia i pozna-