Strona:Karol May - Zwycięzcy.djvu/85

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


przekonany, że odkrycie tego miejsca jest całkowicie wykluczone. Nie miałem, rzeczywiście, wyobrażenia o tem, że przemytnictwo odbywa się na tak wysoką skalę, i jest tak zdumiewająco popłatnym interesem. Chciałbym wiedzieć, czy ten łajdak trzymał tu cały swój majątek, czy też ma więcej takich składów!
— Może się czegoś w tym wypadku dowiemy od przemytników. Nie sądzę, aby Sefir był jedynym przedsiębiorcą, szefem tego interesu. Posłaniec, którego wysłał wczoraj, a raczej dzisiaj w nocy do sandżakiego, należy prawdopodobnie również do spółki. Być może, przedsiębiorcą jest całe towarzystwo ludzi bogatych, wysoko postawionych. Takie jest moje zdanie.
— Więc proszę cię, byś mi nieco szczegółowiej o tem powiedział. Jak dobrze, że nikt inny nie odkrył tych rzeczy! Nicby o tem nikomu nie mówił. To wprost nieprzezwyciężona próba widzieć te rzeczy i nie chcieć ich sobie przywłaszczyć!
— Nie dla nas — wtrącił Halef. — Ja sobie pozwoliłem jedynie na krótką uwagę, jakby się uradowała Hanneh, szczęście mojego

83