Strona:Karol May - Zwycięzcy.djvu/23

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


konasz się, że twoja zwyczajna czarna magia nic nie zdoła wskórać wobec poczwórnej a różnobarwnej wiedzy! A więc otwieraj, sihdi, otwieraj odważnie!
Uniosłem pokrywę.
— Zamknij, zamknij z powrotem! — ostrzegał Sefir strwożonym głosem. — Czary śmierć na ciebie sprowadzą, pozbawia cię szczęścia!
— Nie bądź śmieszny! — odpowiedziałem teraz. — Czy rzeczywiście wierzysz, że Europejczyk, chrześcijanin, może być tak głupi, aby dać wiarę takim bzdurom, z których u nas każde dzieckoby się wyśmiało? Skrzynia otwarta i gdzież są twoje czary?
— Bądź przeklęty w życiu i potępiony na wieki!
Halef podskoczył ku niemu; światło lampy nie dochodziło tak daleko. Usłyszałem tylko uderzenie i okrzyk boleści, poczem wszystko ucichło. Hadżi powrócił i nie rzekł słowa. Gdyby zaś chciał przemówić, słowa by mu zamarły na ustach na widok tego, co go otaczało. Jak mały chłopiec, którego ogarnęło nagłe zdumienie, rozpostarł palce i zdumionym wzrokiem spoglądał na błyszczące złoto i srebro oraz na połyskujące drogie kamienie, które

21